Tymczasem w Gliwicach...

... padało. To, oczywiście, cieszy (na przykład roślinki) - bo przecież to, że kapało przez cały prawie weekend, już wszyscy zdążyli zapomnieć. Ze spraw istotnych - lista startowa puchnie jak kulturysta po sterydach. Na Rodzinnej - 9, na Rajdzie - 65 ekip na liście. A gdzie do zawodów, jeszcze miesiąc... Inna sprawa, że wpisowe "po taniości" jeszcze tylko dwa dni z kawałkiem, co polecamy uwadze zarówno zgłoszonych (ale niezapłaconych) jak i tych, którzy jeszcze nie nawet się nie zapisali (wstyd!).

 Dobra, teraz co nieco o trasie. Rekonesans się odbył, strat w ludziach nie było. W tym roku szykuje się bardzo miejsko w sobotę, bardziej zielono w niedzielę. Znowu postaramy się pokazać coś nowego, ale - rzecz jasna - trafimy także w miejsca, gdzie już byliśmy. Chociaż, czasami, dość dawno... Jest w planie kilka nowych zadań specjalnych. No i będzie alternatywa dla kar czasowych - w postaci innych zadań, oczywiście. Poniżej zdjęcia - trochę zachmurzone, więc tak średnio na zachętę, ale przynajmniej pogoda się zgadza z tą obecną w Gliwicach... Na zawody mamy zamówioną elegancką. Jeszcze lepszą, niż dotychczas (choć trudno w to nawet uwierzyć)...

(Jak się ktoś zmęczy, to po napisie się zorientuje, co, gdzie i jak...)

(... w ofercie będą kąpiele w basenie zadaszonym...)

(..albo inne takie...)

(...ktokolwiek widział, ktokolwiek wie?..)

(.. a tu, to chyba ze dwa razy trafimy.)

  No, to czekamy dalej; z samych zdjęć widać, że może być fajnie, nie?